Trochę lecę z kolorowym wiatrem, ale podoba mi się obrany kierunek – Faustyna Maciejczuk [wywiad]

fot. materiały prasowe

Faustyna Maciejczuk, artystka FONOBO Label właśnie wydała swoją EP PRZEBUDZENIE. Mówią o niej „urodzona artystka”. Przeszła przez wszystkie etapy edukacji muzycznej, kształciła się w szkole muzycznej w klasie skrzypiec i po trzynastu latach nauki ukończyła z wyróżnieniem II stopień Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej. Obecnie studiuje naukowe aspekty muzyki. Pragnie też dać odbiorcom więcej siebie proponując im autorskie piosenki. O swoich początkach, pasjach, inspiracjach, wydanej EP i planach na przyszłość w rozmowie z M MAG opowiada sama Artystka.

M MAG: Patrząc na przekrój Twojego życia muzyka jest jego nieodzownym elementem. Jak to się zaczęło?

Faustyna Maciejczuk: Zawsze byłam muzykalna i ciągnęło mnie w stronę sztuki. Jako maluch, przedszkolak, było po mnie widać, że muzyka sprawia mi dużą radość, a co najważniejsze daje mi satysfakcję. Wydaje mi się, że odczucia, które wzbudziła we mnie aktywność muzyczna, przełożyła się na to, że do dnia dzisiejszego kształtuje moją rzeczywistość.

M MAG: Największy idol małej Faustynki?

Faustyna Maciejczuk: Doda! Królowa jest tylko jedna. Pamiętam ile energii płynęło od Doroty podczas koncertów.

M MAG: A dzisiaj?

Faustyna Maciejczuk: Dzisiaj trochę inaczej rozumiem pojęcie idola. Wydaje mi się, że nie mam konkretnego wzorca. Podziwiam i zachwycam się osobami, które spotykam. Są to osoby nie tyle związane
z muzyką, co realizujące swoje pasje. Inspirujące.

M MAG: Piszesz teksty i komponujesz. Jaka jest twoja twórcza hierarchia? Pierwsza przychodzi melodia, czy tekst?

Faustyna Maciejczuk: Różnie, nie mam na to jednego sposobu, raz pojawia się początkowo tekst, innym razem melodia. Wydaje mi się, że łatwo wśród moich utworów rozpoznać,
w którym najpierw był tekst.

M MAG: Skąd czerpiesz inspiracje?

Faustyna Maciejczuk: Inspiracja jest wszędzie. Obserwuję, dostrzegam, zachwycam się codziennością i małymi rzeczami. Czasem inspirują mnie dziwne sytuacje, wręcz banalne. Np. raz szukałam miejsca do nauki, spokojnego miejsca, ostatecznie lądując w zatłoczonym centrum, wśród ludzi świętujących mały piątek i naprawdę ciężko było mi się skupić. Toczyłam świetną walkę z myślami i skojarzeniami z materiałem, który musiałam zapamiętać. Nauka raczej nie była efektywna, ale czułam się jak w filmie.

M MAG: Twój album jest bardzo energetyczny i daje pozytywnego kopa. Mimo lat niewielu (śmiech) brzmi bardzo dojrzale i spójnie. Opowiedz o procesie jego powstawania.

Faustyna Maciejczuk: W młodym ciele stary duch. Materiał muzyczny powstał jeszcze wcześniej, tak jak to zwykle jest przy tworzeniu płyt. Początkowo nie myślałam nad efektem końcowym. Raczej zebrałam utwory, które ukształtowały się pod wpływem pewnego etapu
w moim życiu i dotyczyły tej samej myśli – jak pozostać beztroskim dzieciakiem i cieszyć się chwilą. Wydaje mi się, że carpe diem, które wpisało się w moje codzienne funkcjonowanie, jeszcze nie raz pojawi się w mojej twórczości.

M MAG: Zawsze robisz jak czujesz?

Faustyna Maciejczuk: Zawszę czuję.

M MAG: Wiesz już dokąd dążysz?

Faustyna Maciejczuk: Trochę lecę z kolorowym wiatrem, ale podoba mi się obrany kierunek. Mam też świadomość, że życie zaskakuje, także nie jestem przywiązana i nastawiona na konkretną ścieżkę.

M MAG: Jesteś z natury optymistką? Po burzy zawsze słońce?

Faustyna Maciejczuk: Oczywiście, jestem optymistką, co by się nie działo zawsze będzie dobrze! I tutaj ponownie – carpe diem, kreuję swoją chwilę na przyjemną, tak żeby smutki nie były kluczowe.

M MAG: Ile lat trzeba mieć by stwierdzić, że to miłość?

Faustyna Maciejczuk: Myślę, że najbardziej kochającymi ludźmi są niemowlaki. Wystarczy przyjść na świat
i utrzymać w sobie czystą percepcję bez własnych domówień. Wtedy bylibyśmy wszyscy bezinteresownie kochającymi maleństwami. Ale jak już się starzejemy…  to musimy nauczyć się dostrzegać miłość.

M MAG: Pandemia nie ułatwia życia Artystom. Na szczęście powoli luzowane są obostrzenia, czy w związku z tym faktem usłyszymy Cię gdzieś na koncertach?

Faustyna Maciejczuk: Zapraszam serdecznie 22.08 na Kobiety Wschodu II w Białymstoku oraz 25.09 w Białej Podlaskiej podczas Festiwalu im. Bogusława Kaczyńskiego. A może gdzieś jeszcze się uda…

M MAG: Obecnie spełnienie snów to dla Ciebie?

Faustyna Maciejczuk: Wakacyjne przygody, zgubienie się w przestrzeni muzycznej i wszystkie przyszłe akty twórcze.

M MAG: W takim razie tego właśnie Ci życzę. Gratuluję świetnej EP-ki i mam nadzieję do zobaczenia i usłyszenia gdzieś na muzycznym szlaku. Dzięki za rozmowę!

Rozmowę przeprowadziła Beata Ejzenhart

___________________________

FAUSTYNA MACIEJCZUK

Instagram: https://www.instagram.com/faustynam/?hl=pl

Facebook: https://www.facebook.com/faustynaem

Spotify: https://open.spotify.com/artist/3CIcRH4j4mWpUv8n2UrImj?si=FFjyr6LyQNyBigXQe3QXDg&dl_branch=1

Kup płytę PRZEBUDZENIE:

https://www.empik.com/przebudzenie-ep-maciejczuk-faustyna,p1263884312,muzyka-p

PRZEBUDZENIE streaming party:

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s