Niebiański pop z rock’n’rollową nutą – LP „Churches” [RECENZJA]

Na swoim szóstym albumie LP zrównoważyła dzikie emocje wytrawnymi piosenkami. Dźwiękowe nawiązanie do zabytkowego statku, który 40-letni artystka ma wytatuowany na piersi? „Churches” to słona podróż. Płyta jest bardzo płynna gatunkowo, wypełnia swoje żagle potężnymi podmuchami syntezatorowego popu, przechyla się i kołysze na bardziej wzburzonych falach indie rocka i dryfuje na spokojnych prądach folku z akompaniamentem ukulele.

Dla niewtajemniczonych, LP to Laura Pergolizzi, wciąż najbardziej znana z hitu „Lost on You” z 2016 roku. Trafnie, jak na singer-songwriterkę, której nieuczesane loki, ogromne cienie i wykrzywione usta przywodzą na myśl młodego Boba Dylana, utwór okazał się odpowiedzią nowego tysiąclecia na „Don’t Think Twice it’s Alright” (1963). Przy samotnym gwizdaniu i dudniącej perkusji – głosem, LP pocałowała kochanka takimi wersami jak: “When you get older, plainer, saner/ Will you remember all the danger/ We came from?”

Przełom był długo oczekiwaną nobilitacją dla LP, której ścieżka kariery jest podobna do tej, jaką przeszła australijska artystka Sia. Córka śpiewaczki operowej (która zmarła gdy LP miała zaledwie 16 lat) zdobyła swój pierwszy kontrakt płytowy za alternatywną muzykę, którą pisała w 2006 roku. Pieniądze na wynajem (i popowe umiejętności) pochodziły z pisania piosenek dla takich artystów jak Rihanna, Cher i Backstreet Boys. LP nauczyła się ograniczać teksty i ogarniać stadionową euforię hymnowych refrenów. W międzyczasie doskonaliła swoją superfajną androgeniczną osobowość, przemierzając nowojorskie sceny w obcisłych dżinsach i wojskowych kurtkach. Punkrockowa swawola i szarpanina kłóciła się z zaskakująco słodkimi i drżącymi momentami wokalnymi, które niezawodnie oszałamiały publiczność.

„Churches” to LP w najlepszym wydaniu: przeklinającą i oddająca cześć na ołtarzu miłości. Album otwiera się teatralnym oświadczeniem „When We Touch”, zanim wpadnie w chwytliwy, klubowy popowy puls „Goodbye”, radosnego hymnu wyzwolenia, na którym lamentuje: “I loved her and lost her/ And I don’t know why”. A potem przebija się przez wojny kulturowe: “The subtext is complex/ And in the end we’re all just having the same sex.”

Kolejne bangery to między innymi „Angels”, w którym LP jest obsadzona w roli rycerza poszukującego świętego Graala romansu. Dawne wyobrażenia królów i królowych na antresolach są skontrastowane z ostrą, nowoczesną psychologią: “It’s only a case of denial/ That messes with my inner child.” Ten optymizm równoważony jest przez odurzający syntezatorowy cynizm „Everybody’s Falling in Love”, na którym artystka śpiewa: “Drink me like the cheapest wine/ And disappear in a day/ I’m not going for the win”. Strumień ukulele jest genialnie wkomponowany w electro beat; chłodny dwugłos uelastycznia dyskotekową narrację „How Long Can You Go”, który zaczyna się: „Last time I saw you/ We did coke in a closet/ At the Chateau Marmont…”. Później LP wyznaje mieszane uczucia na wieść, że jej kochanka ma teraz dzieci i faceta… „I still think of you now/ When I’m touching the sky.

Rockowa dramaturgia pojawia się w prostym „The One You Love”, gdzie ululacje unoszą się ponad grubymi riffami i smyczkami. Post-punkowe wrażenie robią syntezatorowe dzwoneczki rozbrzmiewające nad linią basu w „Conversation” – ich echa snują się nastrojowo przez „Safe Here”. Następnie mamy ładne gitarowe granie w lekko tandetnym „Rainbow” i uroczym utworze tytułowym, w którym LP odrzuca zorganizowane religie, w których „kobieta musi chować głowę przed Bogiem, żeby dostać miejsce” („a woman has to hide her head from God to get a seat”) na rzecz bardziej ziemskiej komunii. “I’m not lookin’ for perfection”, warczą nad hiszpańską gitarą, „I prefer to keep ‘em guessin”.

Sięgać po niebiańskie wyżyny popu, nie tracąc przy tym nic ze swojej rockowej enigmy? Albumem „Churches” LP dobitnie udowadnia, że potrafi jedno i drugie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s