Patti Smith pierwszy raz zobaczyłam w filmie „Rolling Thunder Revue: A Bob Dylan Story by Martin Scorsese” i od razu mnie zachwyciła. Później zaczęłam bardziej interesować się jej twórczością i sięgnęłam po „Poniedziałkowe dzieci”. Czytałam tę książkę w jednym z najważniejszych okresów mojego życia, dlatego do dziś mam do niej duży sentyment. Historia Patti Smith i Roberta Mapplethorpe’a została ze mną na długo. Kiedy więc pojawił się „Chleb aniołów”, wiedziałam, że będę chciała po niego sięgnąć. Spodziewałam się kolejnej historii związanej z jej twórczością. Dostałam jednak coś znacznie bardziej osobistego, opowieść o dzieciństwie, dorastaniu, pierwszych fascynacjach i wszystkim tym, co z czasem ukształtowało ją jako artystkę.
„Chleb aniołów” to książka, w której Patti Smith wraca do swojego dzieciństwa i młodości. Nie prowadzi jednak czytelnika przez swoje życie krok po kroku. Zamiast klasycznej biografii dostajemy zbiór wspomnień, obrazów i momentów, które po latach nadal pozostały w jej pamięci. Są tu choroby, bieda, przeprowadzki, rodzinne historie, pierwsze zachwyty sztuką, książkami i muzyką.
Najbardziej podoba mi się sposób, w jaki Smith opowiada. Nie próbuje udowodnić, że każde wydarzenie wyglądało dokładnie tak, jak je zapamiętała, bardziej interesuje ją to, co z tych wydarzeń zostało w niej po latach. Pojedyncze obrazy, ludzie, miejsca czy przeczytane książki zaczynają tworzyć większą historię. Czasami jest to bardzo konkretne wspomnienie, a chwilę później pojawia się skojarzenie z poetą, muzykiem albo konkretnym utworem.
Muzyka nie jest tutaj jeszcze karierą ani sceną, jest czymś, co dopiero pojawia się w życiu Patti Smith i zaczyna wyznaczać jej sposób patrzenia na świat. Podobnie jest z literaturą i poezją. To właśnie książki, wiersze i artyści, których odkrywała jako młoda osoba, stają się dla niej ważnym punktem odniesienia. Czytając „Chleb aniołów”, można zobaczyć, jak powoli budował się świat, z którego później powstała Patti Smith, którą znamy z muzyki.
Dużo miejsca zajmują również standardowo relacje, miłość i straty. Smith nie ucieka od tematów przemijania ani śmierci. Wraca do osób, które pojawiły się w jej życiu, ale też do tych, których już nie ma. Sztuka i tworzenie nie są przedstawione jako coś oderwanego od codzienności, stają się sposobem radzenia sobie z tym, co trudne, i próbą zachowania ludzi oraz chwil, które mogłyby zostać tylko wspomnieniem.
Czytając tę książkę, trudno nie porównywać jej z „Poniedziałkowymi dziećmi”. Tamta historia jest dla mnie nadal wyjątkowa, przede wszystkim przez sposób, w jaki Patti Smith opowiada o relacji z Robertem Mapplethorpe’em i nowojorskim świecie artystycznym. „Chleb aniołów” działa trochę inaczej, jest bardziej intymny i skupiony na wcześniejszym etapie życia, na tym, co wydarzyło się zanim pojawiła się artystka znana ze sceny. Dzięki temu można potraktować tę książkę trochę jak prequel, ale jednocześnie nie mam wrażenia, że Smith po prostu powtarza historię, którą już znamy.
Najbardziej zostało ze mną właśnie to poczucie, że zanim powstały piosenki, koncerty i cała artystyczna historia Patti Smith, był jeszcze cały świat książek, obrazów, muzyki, ludzi i doświadczeń, które ją ukształtowały. „Chleb aniołów” pokazuje ten świat bez potrzeby dopisywania do niego wielkich teorii.
Podsumowując, „Chleb aniołów” to bardzo osobista książka o dorastaniu, pamięci, sztuce i stracie. Nie jest klasyczną biografią Patti Smith i chyba właśnie dlatego działa najlepiej. Zamiast kolejnych dat i faktów dostajemy wspomnienia, które pokazują, skąd wzięła się jej wrażliwość i sposób patrzenia na świat.
Dla mnie to książka przede wszystkim o tym, z czego rodzi się artysta, zanim jeszcze ktokolwiek zacznie nazywać go artystą.
Ocena: 8,5/10
„Chleb aniołów” to intymna, melancholijna i bardzo osobista opowieść o dzieciństwie, pamięci i początkach drogi, która doprowadziła Patti Smith do miejsca, w którym znamy ją dzisiaj
Książka Patti Smith „Chleb Aniołów”, Wydawnictwo Czarne: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/chleb-aniolow
Obserwuj mnie na Instagramie, aby nie przegapić najciekawszych nowinek ze świata muzyki: https://www.instagram.com/yellowsnare/