Muzyka, emocje i nocne sekrety. Miko Blascello z albumem „Na Balu”

Na balu każdy uczestnik ma swoją historię, choć nie każda trafia na pierwszy plan. Wśród muzyki, tańca i świateł pojawiają się chwile pełne napięcia, czułości, radości i tajemnicy. Miko Blascello na płycie „Na Balu” przygląda się właśnie takim momentom. Zamiast opisywać je słowami, pozwala, by przemówiła wiolonczela i poprowadziła słuchacza przez noc pełną nieoczywistych spotkań.

Odważysz się poznać tę historię?

Oczom ukazują się wielkie, ręcznie zdobione drzwi. Otwierają się. Po zaproszeniu gestem dłoni, wchodzisz do środka. Wszyscy wyglądają na zadowolonych, śmieją się, prowadzą ożywione rozmowy. Elegancja, światła odbijające się w kieliszkach z szampanem i pierwsze odgłosy muzyki. Jednak, gdyby przyjrzeć się temu bliżej, oprócz blichtru, dostrzec można również coś więcej. Jak wspomina Miko Blascello:

„Na Balu” to konceptualny album otwierający drzwi do świata nocnych tajemnic, ukrytych spojrzeń i niedopowiedzianych historii. Przygląda się wydarzeniom rozgrywającym się w różnych zakamarkach balowej sali. Tam, gdzie oficjalna fasada ustępuje miejsca emocjom, plotkom, gwałtownym romansom i cichym dialogom. To opowieść o międzyludzkich relacjach w ich najbardziej wieloznacznych odcieniach. To, co niedopowiedziane, zostaje dograne głębokim, pełnym melancholii oraz pasji brzmieniem wiolonczeli. Instrument staje się narratorem, który prowadzi słuchacza przez mroczne korytarze, ustronne altany i głośne sale taneczne, tworząc niezwykle zmysłowy i filmowy klimat.

Utwory zostały ułożone tak, aby podczas słuchania można było odnieść wrażenie, że wraz z muzyką wędrujemy po sali balowej, zaglądając do różnych jej zakamarków, przysłuchując się rozmowom i obserwując emocje ludzi. Dlatego też płytę otwiera „Puls”, który buduje napięcie i niewiadomą tego, co zobaczymy w środku. Chwilę później, w utworze „Bliss”, dostrzegamy poczucie wolności i bycia sobą, wręcz niedopasowania do środowiska. „Perpetum” to zaś nadzieja na coś wiecznego, przyjemnego z małymi „smaczkami” i nieprzewidzianymi sytuacjami. „Insula” pomaga nam zrozumieć drugiego człowieka i przedstawia trzy etapy relacji międzyludzkich: rozmowę, romans oraz konflikt, ukazując, jak na każdym z nich zmieniają się emocje i sposób komunikacji. „MyOhMy” to z kolei słodko-gorzka historia miłosna, w której uczucie i bliskość z czasem ustępują miejsca potrzebie odejścia. A co przychodzi po balu? Marzenia o spotkaniu, wyrażone w „Umówię się z nią”, i świadomość, że czasami po prostu „Nie mam dziś sieci”. A na koniec? Coś „Classy”. 

„Bliss” – czy masz kontrolę nad sobą?

Utworem promującym wydawnictwo „Na Balu” jest „Bliss”. Artysta wyznaje:

Bliss to muzyczno-emocjonalna opowieść o momencie, w którym życie człowieka przestaje być jedynie odtwarzaniem nawyków czy spełnianiem cudzych oczekiwań, a zaczyna stawać się pełne i niepodważalnie własne. To utwór chwytający chwile odzyskiwania kontaktu z samym sobą. Przejście od skrępowania do całkowitej swobody ekspresji. 

Głównym motywem utworu jest odnalezienie wewnętrznej wolności oraz czystej, nienaruszonej radości życia. „Bliss” pokazuje, że prawdziwa lekkość nie wynika z braku problemów, ale z odwagi do działania w pełnej zgodzie ze swoją naturą. „Bliss” przynosi ukojenie i przypomina, że największym luksusem i źródłem szczęścia jest możliwość bycia w pełni ze sobą.

Do tej kompozycji powstał również teledysk. Miko Blascello do współpracy przy nim zaprosił Grażynę Gudejko, Jacka Fabrowicza, Jarosława Jarasia, Olgę Szynkarczuk oraz tancerkę, odtwórczynię głównej roli w klipie – Marysię Salwińską. 

W teledysku pokazane jest, jak muzyka w czystej postaci potrafi inspirować, pobudzać do ruchu i hipnotyzować. Ciało podąża za nią, zaglądając w głąb siebie i własnej psychiki. W tańcu odnajduje uwolnienie i wsłuchuje się w wewnętrzny głos, który wie, co dla nas najlepsze – dodaje artysta.

Miko Blascello – wiolonczelista z klasycznym wykształceniem i nowoczesnym podejściem

Miko Blascello to wiolonczelista, kompozytor i producent muzyczny. Jest absolwentem Royal Danish Academy of Music w Kopenhadze oraz stypendystą programu Młoda Polska. Obecnie występuje również gościnnie z Grupą MoCarta, zastępując jednego z członków zespołu. Zajmuje się także komponowaniem muzyki do spektakli i filmów, a na swoim koncie ma koncerty w Polsce, Stanach Zjednoczonych i Chinach. Klasyczne przygotowanie nie ogranicza go jednak do jednego repertuaru czy sposobu myślenia o muzyce. Wręcz przeciwnie! Daje mu bazę, z której może swobodnie wychodzić, eksperymentując z formą i szukając nowych sposobów docierania do odbiorców.

Dodaj komentarz