EKHTO w singlu „Runo” przypomina, że natura jest częścią naszej tożsamości

W „Runo” EKHTO po raz kolejny zwraca uwagę na relację człowieka z naturą, pokazując ją jako źródło pamięci, siły i tożsamości. Nowy singiel skłania do refleksji nad tym, co nas łączy – niezależnie od różnic – i przypomina, że wszyscy jesteśmy częścią jednego ekosystemu.
Historia zapisana w naturze

Przeszłość wpływa na teraźniejszość. Czasami wspominając naszych najbliższych, tych, których już z nami nie ma, szukamy w nich siebie. Podobnie jest z naturą. Gdybyśmy zastanowili się nad tym, jakie historie widziały mijane przez nas drzewa, rośliny czy tytułowe „Runo”, doszłoby do nas, jak niewiele wciąż wiemy o sobie. Anita Barton, autorka tekstu, przyznaje:

Runo jest pamięcią lasu. Gromadzi to, co spadło z gałęzi. Pod jego miękką powierzchnią trwa cicha rozmowa i nic nie istnieje tu osobno. Runo to wilgotna ziemia, oddech roślin, wspólny splot, ślady deszczu, ciężar kroków, wzrastanie, rozpad, powrót i początek czegoś nowego. Jako ludzie należymy do tego procesu i do tej opowieści. Jesteśmy chwilowym kształtem nadanym cząsteczkom, które były tu długo przed nami i pozostaną długo po nas.

Utwór przypomina, że często uważamy się za kogoś, kto ma największy wpływ na otoczenie. Czujemy się zdolni do panowania nad tym, co dookoła nas. Pola pokrywamy grubą warstwą betonu budując miasta, wycinamy drzewa. Dbamy o interes własny, a nie o to, co już było, zanim pojawiliśmy się na świecie. 

„Runo mnie zna, lepiej niż ja siebie sama” – to fragment będący niejako manifestem. Wezwanie, by dbać o naturę, bo ona była, jest i będzie nawet wtedy, gdy przestaniemy istnieć. 

Wszyscy jesteśmy podobni

„Runo” to też singiel o ludziach. Wspólnych potrzebach, pragnieniach. O pamięci i tęsknocie do korzeni, ludzi i czasów, które powoli zaczynają się zacierać w naszej pamięci. 

Nosimy w sobie ten sam rytm przemian, tę samą potrzebę zakorzenienia się w miejscu. Pamięć miejsc, głosy bliskich, zachwyty i straty osiadają w nas warstwami, jak kolejne pory roku osiadają w runie lasu. Powrót do korzeni jest więc nie tyle drogą wstecz, ile zgodą na uczestnictwo w nieustannej przemianie: w fermentacji pamięci, rozpuszczaniu granic i cichym przechodzeniu jednej formy w drugą – mówi Anita Barton.

Runo staje się symboliką tego, na co często nie zwracamy uwagi, a buduje naszą tożsamość. Formą docenienia natury, która pozwala nam pozostawać częścią ekosystemu. Mamy schron, bliskich i przodków, którzy wciąż są w nas obecni, choćby poprzez geny. 

EKHTO – duet niczym cztery żywioły

Duet EKHTO tworzą Anita Barton, wokalistka i multiinstrumentalistka oraz Jakub Iwanejko, instrumentalista i producent muzyczny. Łączą nowoczesną elektronikę z emocją, przestrzenią oraz nostalgią lat 80. W swojej muzyce często sięgają po motywy natury, przestrzeni i ruchu, traktując je jako metaforę wewnętrznej drogi, a także świadomego bycia tu i teraz.  

Artyści mają za sobą ponad dekadę muzycznych doświadczeń zdobywanych w różnych zespołach i projektach, a ich twórcza chemia zaowocowała powstaniem EKHTO w 2018 roku. Duet bywa porównywany do The Dumplings, głównie za sprawą emocjonalnej elektroniki, intymnego wokalu i umiejętnego łączenia alternatywnego brzmienia z popową wrażliwością. Inspirują się m.in. twórczością Rüfüs Du Sol, GusGus i Boba Mosesa, co słychać w ich elektroniczno-alternatywnym brzmieniu. 

Mają na koncie debiutancki album „Volatile” oraz minialbum „Daleko”, wydany pod koniec 2024 roku. Jesienią 2026 roku EKHTO planuje premierę kolejnego albumu, którego motywem przewodnim będzie podróż.

EKHTO na Spotify, YouTube i Instagramie

Dodaj komentarz