Teledysk do viralowego na TikToku „Step” już jest!

Carla Fernandes udostępniła w sieci teledysk do viralowego „Step” i przy okazji odpowiedziała na kilka pytań dotyczących swojej twórczości oraz muzyki latino.

Nowy hit Carli Fernandes „Step” premierę miał 1 lipca. Od samego początku singiel był dużym sukcesem – trafił na co najmniej 10 światowych playlist New Music Friday na Spotify m.in. we Włoszech, Danii, Holandii, Grecji czy Izraelu. Zdecydowanie przypadł do gustu użytkownikom TikToka, „Step” było numerem 1 na liście rekomendowanych dźwięków na platformie w pierwszym tygodniu od premiery, do dzisiaj powstało już do niego ponad 30 tysięcy kreacji.

Written by: Carla Fernandes; Composed by: Carla Fernandes, Piotr Zborowski; Produced by: Piotr Zborowski; Mix,master: Piotr Zborowski

Z okazji premiery teledysku, zadaliśmy Carli kilka pytań dotyczących jej twórczości i gatunku latino.

Twój najnowszy singiel “Step” znalazł się na 10 playlistach NMF w serwisie Spotify. To Twój pierwszy w pełni solowy i autorski numer z takim sukcesem, jak się z tym czujesz?

Jest to dla mnie ogromny sukces, ale przede wszystkim zaszczyt, że ten utwór został doceniony przez edytorów w tylu krajach. Przy singlu “Entera” mieliśmy podobną sytuację, natomiast był to featuring, utwór wykonywany z innym artystą. W tym przypadku doceniam to chyba jeszcze bardziej. Mam nadzieję, że wszystko będzie się dalej tak rozwijało i “Step” podbije serca kolejnych słuchaczy.

W teledysku do “Step” możemy zobaczyć bardzo dużo tańca. Czujesz, że masz w sobie jeszcze nieodkryte talenty albo pokłady energii ?

Jeżeli chodzi o to, że jest dużo tańca to faktycznie chciałabym, żeby była to nieodłączna część mojego wizerunku. Oprócz tego, że jest go bardzo dużo w moich teledyskach to jest go też mnóstwo na moich koncertach i bardzo mnie to cieszy. Dużo się dzieje, publika świetnie się bawi, a to jest dla mnie najważniejsze. Choć do niedawna nie zajmowałam się tańcem, to dzięki mojemu choreografowi, Tomkowi Nakielskiemu, się na to otwieram i chętnie rozwijam. Stawiam sobie poprzeczkę coraz wyżej, a tego tańca na pewno będzie coraz więcej. Jeśli chodzi o nieodkryte pokłady energii, to mam nadzieje, że jeszcze nie raz zaskoczę swoich odbiorców, ale żeby tak się stało muszę sama naładować baterię. Czas przygotowań do singla i teledysku „Step” był niezwykle intensywny, zbiegł się z sesją na moich studiach i wymagało to ode mnie bardzo dużego skupienia. Dlatego teraz, pamiętając o tym by zachować balans, udaje się na krótki urlop, żeby wrócić ze zdwojoną siłą.

Skąd takie zamiłowanie do muzyki latino, jesteś przedstawicielką tego gatunku w Polsce, czy to Twoje korzenie tak Cię ukierunkowały?

Na pewno z mojej wielokulturowości wywodzi się moje zamiłowanie do muzyki latino, kocham klimat lata. Myślę, że jest ono dla wielu z nas synonimem wakacji, odpoczynku i ładowania baterii, a muzyka latynoska przynosi właśnie taki klimat odbiorcom. Mam nadzieję, że moi odbiorcy w mojej muzyce odnajdą właśnie coś takiego: miłość, radość, słońce, wakacje. Wszystko to, co kojarzy się dobrze. Oprócz tego, kocham też pisać teksty w stylu latynoamerykańskim. W muzyce latino jest dowolność w formie utworu, w sposobie jego napisania. Jest element wspólny perkusjonalii, natomiast nie trzeba się trzymać twardych szablonów, a ja nie lubię czuć się ograniczona w swojej twórczości.

“Różne kultury odzwierciedlają się w różnych sferach mojego życia” – powiedziałaś niedawno na jednym ze swoich live, możesz podać jakieś przykłady gdzie ukazuje się w Twoim życiu kultura polska, a gdzie latino?

Na pewno kultura hiszpańska odzwierciedla się w mojej muzyce, ale także w mojej muzykalności. Hiszpanie i latynosi są bardzo muzykalni i nawet jeśli nie zajmują się muzyką zawodowo to rzeczywiście ta muzyka płynie w ich krwi i myślę, że to odziedziczyłam. Podobnie jest z ruchem czy z tańcem. Ludzie pochodzenia latynoamerykańskiego bardzo mocno czują muzykę w sobie i może dlatego jest mi prościej np. nadrobić brak lekcji tańca od dziecka. Mój charakter też jest bardzo latynoamerykański. Jestem dość głośna, emocjonalna, szybko reaguje emocjonalnie na pewne sytuacje, gorąca krew w gorącej wodzie kąpana haha. Natomiast jeśli chodzi o polską kulturę, wg mojego postrzegania polskiej kultury, jestem ogromną perfekcjonistką. Jeśli za coś się zabieram, to chciałabym, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Zdaję sobie sprawę, że to czasami utrudnia współpracę ze mną, natomiast jeśli czegoś nie czuję i coś nie jest zgodne ze mną to tego nie zrobię, bądź nie zaakceptuje. Koniec końców uważam, że to dobrze, kiedy artysta wie czego chce i jest zdecydowany, w jakim kierunku chce iść. Dlatego traktuję ten perfekcjonizm bardziej jako zaletę, niż wadę. Wiem, że polska perfekcyjność i latynoska emocjonalność to mieszanka wybuchowa, ale staram się to balansować.

Jak obserwujesz polski i latynoski rynek muzyczny – widzisz jakieś różnice? Szukasz tam inspiracji?

Oczywiście! Uwielbiam szukać nowych artystów, niekoniecznie tylko tych mainstreamowych, ale tych bardziej undergroundowych, o których może mniej osób słyszało, ale tworzą super rzeczy. Tworzę muzykę latino, naturalnym więc jest dla mnie szukanie inspiracji u źródła.

Jeśli chodzi o różnice, są to raczej bardzo mocno branżowe tematy, niewidoczne dla zwykłego odbiorcy. Na pewno ważne jest to, że na rynku latynoamerykańskim powstają bardzo kompleksowe projekty. W Polsce oczywiście też, ale tam jest tego po prostu więcej. Kompleksowe to znaczy takie przemyślane od A do Z, bardzo spójne ze sobą. Ja tak naprawdę dopiero teraz staram się tworzyć taki pełen projekt. Mimo, że jestem dumna ze wszystkim utworów, które znalazły się na EP “18” wydanej w grudniu, to tamten okres był czasem szukania swojej drogi. Starałam się znaleźć to, w czym najlepiej się czuję. Teraz tworzę projekt, nad którym w pełni czuwam, projekt, który czuję, że jest mój, dbamy w nim o każdy najmniejszy szczegół i rozbudowujemy o kolejne elementy.

Mówisz o kompleksowości projektu – w Twoim jest już muzyka, świetny wizerunek, własna marka – co dalej? Jakie plany ma Carla Fernandes?

Nie chcę za wiele zdradzać, lubię zaskakiwać i robić niespodzianki. Intensywnie pracuję, mam przygotowanych kilka super projektów, nie tylko polskich, które już niedługo zacznę ogłaszać. Nie zatrzymuję się. “Amigo” i “Step” to tylko początek mojej nowej drogi i mam nadzieję, że jak najwięcej osób będzie chciało mi w niej towarzyszyć. Na pewno są projekty, które chciałabym jeszcze wdrożyć w życie. Jedno jest pewne – to będzie bardzo pracowite lato, kolejne single, które mam nadzieje usłyszę na niejednej imprezie, plaży. Koncerty, które będę ogłaszać na swoich social mediach i wiele, wiele innych.

A czy jest coś, co Twoim zdaniem musi się zmienić na polskim rynku by dać szansę na rozwój młodym i ambitnym artystom, takim jak Ty?

Trudno mi na to odpowiedzieć. To wszystko zależy od momentu, w którym artysta zaczyna działać. Na pewno bardzo mnie cieszy, że stajemy się coraz bardziej otwarci na różne gatunki muzyki na rynku, w tym także na latino. Jestem dumna, że mogę być reprezentantką tego gatunku na naszym podwórku. Są oczywiście u nas artyści, którzy w swoją twórczość wplatają elementy latino, ale nie spotkałam się z tym, żeby ktoś zrobił cała serię utworów z tego gatunku, zgodnie z zasadami tej muzyki. Cieszę się, że mogę przecierać szlaki w tym temacie i mam nadzieję, że to że utwór pochodzi z Polski od polskiego artysty, nie skreśli go w oczach odbiorców i zostanie przyjęty tak samo, jak utwory popularnych artystów latino z zagranicy. Poziom muzyki w Polsce rośnie, tworzymy bardzo jakościowe rzeczy, niezwykle różnorodne. Najważniejsze jest dla mnie, abyśmy się nie zamykali na nowe gatunki muzyki na rynku. Wielu artystów próbuje nowych rzeczy, to jest trudniejsza droga, którą warto docenić. Dla artysty, który świadomie decyduje się na wybranie nieprzetartych w branży szlaków, docenienie odbiorcy i wiara w sukces jest najważniejsza. Ja miałam to szczęście, że trafiłam na swojej drodze na kilka osób, który uwierzyły w moją wizję i dzięki którym dziś mogę się rozwijać i za to jestem ogromnie wdzięczna. Mam nadzieję, że kolejne moje single zostaną przyjęte równie ciepło jak “Amigo” i “Step” i że fanów muzyki latino w Polsce będzie coraz więcej!

Tego Ci z całego serca życzymy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s