Jesteśmy zespołem, staramy się wszystko robić wspólnie, nigdy wbrew sobie – Szeptucha [WYWIAD]

Zespół Szeptucha w składzie: Katarzyna Antosiewicz (wokal), Tomek „Cynamon” Kamiński (harmonijka), Paweł „Szucher” Szuszkiewicz (gitara), Piotr Romaniuk (bass), Marcin Mickiewicz (perkusja) pod koniec listopada ubiegłego roku wydał album „Zamowy”. Zamowy to krótkie słowne zaklęcia mające na celu uzdrawianie oraz tytuł płyty zespołu Szeptucha. Utwory ostatecznego kształtu nabierały w Orli, miejscowości gdzie przyjmuje i leczy najprawdziwsza Szeptanica. Zbiór ośmiu kompozycji zabiera słuchacza w tajemniczy świat magii Podlasia opowiadając o pięknie dziewiczej przyrody, wierzeniach i tradycjach rodem z wielokulturowego, nieskażonego rejonu. O najnowszym wydawnictwie, procesie jego powstawania, inspiracjach i marzeniach opowiadają sami Artyści.

M MAG: Na początek pytanie o początek. Od czego zaczęła się wasza wspólna droga do albumu długogrającego. Co zapoczątkowało Szeptuchę?

Szeptucha: Nie możemy konkretnie określić naszego początku. To było jak nagłe zderzenie planet. Wywodzimy się z różnych środowisk muzycznych, co innego nas inspiruje. Myślę, że Szeptucha powstała w momencie, gdy zdaliśmy sobie sprawę z tego co nas bardzo łączy. Rośliny, natura…Pragnienie życia z dala od zgiełku miasta. To było takim zapalnikiem to stworzenia bandu w obecnym składzie. Tak też narodziła się Szeptucha. 

M MAG: Jak wygląda wasza twórcza hierarchia? Pierwsze przychodzą zaklęcia, czy dźwięki? Opowiedzcie o tym jak powstawał album i o osobach, które go z wami współtworzyły.

Szeptucha: Utwory tworzymy wspólnie. Czasem Kasia lub Piotrek przychodzą na próbę z gotowym „zaklęciem” jednak to od nas wszystkich zależy jak dany utwór będzie ostatecznie wyglądał. Jesteśmy zespołem, staramy się wszystko robić wspólnie, nigdy wbrew sobie. Proces tworzenia wygląda różnie. Czasem mamy fragment muzyczny, który układamy i rozwijamy. Często to w pierwszej kolejności tekst, który potrzebuje odpowiedniej oprawy. Współpracujemy z różnymi postaciami, które dzielą się z nami swoją twórczością. To osoby mocno związane z regionem, zakochane w biebrzańskich rozlewiskach czy białowieskiej puszczy. 

M MAG: Nie da się was zamknąć w muzycznej szufladce – na płycie znajdzie coś dla siebie zarówno miłośnik muzyki rock, pop, czy folku. Udało się wam połączyć wielowiekową tradycję, tajemnicze zaklęcia i nowoczesne brzmienia. Skąd pomysł na taki nieoczywisty, niebanalny i finalnie niezwykle magiczny i energiczny mix?

Szeptucha: Po co cokolwiek zamykać w szufladzie? (śmiech) Płyta to mix naszych osobowości. To połączenie naszych zainteresowań i inspiracji muzycznych, które są różne. Einstein stwierdził, że „wszystko jest energią”. Tak właśnie działamy, czerpiemy energię ze wszystkiego co nas otacza. Większość artystów korzysta teraz z nowoczesnych rozwiązań. Byliśmy bardzo ciekawi jak te właśnie rozwiązania sprawdzą się w zderzeniu z naszą twórczością. Wygrała ciekawość. 

M MAG: Chwilę po debiucie, znaleźliście się na 1 miejscu listy przebojów Radia Białystok i nie prędko oddaliście podium. „Zamowy” były też płytą tygodnia tego samego radia, a „Szeptanica” trafiła na listę przebojów Radia Akadera. Ruszając w drogę „pod prąd”, spodziewaliście takiego odbioru?

Szeptucha: Jest to ogromne wyróżnienie. Cieszymy się, że rozgłośnie regionalne wspierają debiutujących wykonawców. Wiemy, że to idealny czas by dalej tworzyć, komponować. Właśnie czekamy na wyniki konkursu muzycznego Polskiego Radia Białystok ,,Niebieski Mikrofon”. Niezależnie od wyniku, słyszymy już nasze utworu w radiu i to nas jak najbardziej cieszy. Naszym zadaniem jest tworzyć, bawić się muzyką. Czy idziemy ,,pod prąd”, nie nam to oceniać. Robimy swoje.   

M MAG: O czym Szeptucha myśli kiedy szepcze?

Szeptucha: Tylko ona o tym wie. Zamowy przekazywane są z pokolenia na pokolenie. To wiedza tajemna.

M MAG: Jak rzucić w diabły niechęć?

Szeptucha: Wystarczy zostawić za sobą złe emocje i podążać za tymi, które sprawiają nam przyjemność, są dobre. Wszystkich złorzeczących zaprosić do siebie „za próg”. Nie karać a wybaczać. 

M MAG: Zaliczyliście już podwójny koncert w Białostockiej Famie. Jak wrażenia? Emocje już opadły?

Szeptucha: To było niesamowite!  Sprzedaż dwóch koncertów bardzo nas zaskoczyła. Byliśmy ciekawi jak publiczność odbierze naszą twórczość na żywo. Początek był bardzo energetyczny. Zagraliśmy utwory z naszego pierwszego teledysku. Czuć było poruszenie i ogromną radość. Chcieliśmy wprowadzić słuchacza do naszego świata, do świata Szeptuchy. Pod koniec postanowiliśmy zagrać kilka utworów akustycznie, co było strzałem w dziesiątkę. Okazało się, że część publiczności dobrze zna teksty naszych piosenek. Nie obyło się bez bisa. Na koniec zagraliśmy Szeptanicę. Emocje, które uwolniła publiczność bardzo nas nakręcały, wszyscy zaczęli tańczyć. Chcemy więcej. 

M MAG: Czy macie w planach kolejne koncerty promujące „Zamowy”?

Szeptucha: Właśnie ustalamy daty naszych następnych koncertów. Jesteśmy młodym zespołem i póki co, głównie staramy się docierać do słuchaczy poprzez różne media. 

M MAG: O czym marzy Szeptucha, za co możemy trzymać kciuki?

Szeptucha: Marzymy by trzymać się razem i robić to co kochamy. Chcielibyśmy grać jak najwięcej koncertów, dzielić się naszą muzyką z innymi. 

M MAG: Szczerze wam tego życzę! „Zamowy” oczarowały mnie swoją świeżym podejściem, energią, magią dźwięków, słów i wokalu. Gratuluje genialnego wydawnictwa! Dzięki za rozmowę.

Szeptucha: Dziękujemy serdecznie i zapraszamy na Podlasie 😉

Rozmowę przeprowadziła Beata Ejzenhart - redaktor naczelna M MAG

M MAG POLECA:

SZEPTUCHA – SOCIAL MEDIA

Facebook:

https://www.facebook.com/zespolszeptucha

Instagram:

https://www.instagram.com/zespolszeptucha/

Youtube: 

https://www.youtube.com/c/SZEPTUCHABAND

Spotify: 

https://open.spotify.com/artist/

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s