Chciałam żeby można było otulić się tą muzyką jak ciepłym kocem – Olena [WYWIAD]

Olena polska piosenkarka, skrzypaczka i songwriterka. Muzyka, którą tworzy Olena, łączy różne style, zamykając całość w szeroko pojętym gatunku POP. Artystka nie boi się eksperymentować. Oscylując na pograniczu alternatywy i mainstream’u tworzy swój niepowtarzalny styl. Wokalistkę wyróżnia niski tembr głosu oraz jego ciepła barwa. Charakterystyczna w Jej utworach jest obecność skrzypiec, które artystka wykorzystuje podczas koncertów pokazując inne niż klasyczne oblicze instrumentu. Latem tego roku wydała swój drugi album „Rose”. O procesie powstawania albumu, inspiracjach, marzeniach i planach w rozmowie z M MAG opowiada sama Artystka.

M MAG: Po roku od premiery Twojego debiutanckiego krążka „W świetle gwiazd” zaprezentowałaś zupełnie nowy materiał. Jak wygadała praca nad albumem „Rose”? 

Olena: Album Rose powstawał na przełomie 2020 i 2021 roku. Jest bardzo osadzony w ówczesnej rzeczywistości. W tekstach komentuję to, co widzę wokół mnie, opisuję swoje uczucia i emocje z tym związane. Nagrywałam w swoim domowym mini – studio. To były długie jesienno – zimowe wieczory spędzone przy laptopie i pianinie.

M MAG: Pierwsze powstawały teksty, czy melodie?

Olena: Właściwie wszystko jednocześnie. Kiedy piszę melodię, jednocześnie piszę też słowa, które przychodzą mi na myśl. Zanim posłucham pierwszy raz muzyki, zakładam słuchawki i włączam mikrofon, żeby od razu nagrać to, co przyjdzie mi do głowy. Zazwyczaj są to najważniejsze pomysły, które rozwijam, dopracowuję. Uwielbiam ten proces twórczy. 

M MAG: „Rose” to Twoja zupełnie inna muzyczna odsłona – wysublimowana mieszanka R&B, soulu i jazzu, którą z poprzednim wydawnictwem łączą … skrzypce (śmiech). Skąd czerpałaś inspiracje?

Olena: Inspiracją były przede wszystkim moje emocje. Czułam się trochę przytłoczona tym, co się dzieje na świecie, chciałam też zrobić coś innego niż na pierwszej płycie. Słuchałam muzyki m.in. Jorji Smith, Masego, Alex Isley, którzy są dla mnie bardzo inspirującymi artystami. Zaskoczę Cię, ale na płycie “W świetle gwiazd” słychać zapowiedź “Rose” w piosenkach “Losing My Breath” i “Letni Deszcz”. Te dwa utwory zapowiadają przyszły kierunek. Od dawna marzyłam, żeby pokazać tę inną stronę mojej muzycznej osobowości. W szufladzie mam jeszcze sporo takich piosenek. W muzyce z płyty Rose słychać też wpływ hip-hopu. W mojej ocenie ten gatunek bardzo namieszał w mainstreamie wkradając się w szerokie ramy muzyki popowej. Chciałam tego spróbować, Rose jest inna, bo ja się zmieniam.

M MAG: W swoich tekstach, z dozą lekkiej ironii i humoru, bardzo subtelnym językiem poruszasz trudne, ale niezwykle aktualne tematy: samotność, krótkotrwałe relacje, szukanie miłości przez Internet, czy poczucie bezsilności we współczesnym, jakże zmiennym i niepewnym świecie. Jak sama zauważyłaś są to tematy, o których mówi się niechętnie. Nie obawiałaś się ich kontrowersyjności?

Olena: Trochę się obawiałam, ale z drugiej strony lubię poruszać takie tematy, wsadzać delikatnie kij w mrowisko. Wszystko o czym piszę, śpiewam jest bardzo ludzkie, to nie są rzeczy, których należy się obawiać. Opisuję świat takim, jakim jest, czy to się komuś podoba, czy też nie. Można zamknąć oczy, chować głowę pod poduszkę i udawać, że świeci słońce, kiedy pada deszcz. Tylko to do niczego nie prowadzi 🙂 Żyjemy w bardzo dziwnym świecie, w którym można w sekundę skontaktować się z osobą w zupełnie innej części planety. Z jednej strony mamy ogromną łatwość w nawiązywaniu kontaktów, a z drugiej nadal jesteśmy samotni. Niebieskie ekrany przysłaniają świat i to, co często jest na wyciągnięcie ręki, tuż obok. Powszechność kontaktów sprawia też często, że stają się one niezwykle płytkie, zawsze można kogoś wymienić na inny model. Dostaję dużo wiadomości od fanów, potwierdzających, że te teksty są prawdziwe i wywołują emocje. Cieszę się, że tak jest. Pisanie traktuję też często jako autoterapię, piszę o własnych przemyśleniach i uczuciach, tylko zamiast w pamiętniku, ja zapisuję je w dźwiękach.

M MAG: Kiedy serce jest złamane, jak odnaleźć w sobie siłę aby uleczyć rany i odrodzić się na nowo?

Olena: To kwestia silnej woli. Odwrócenia uwagi, nierzadko wypłakania wiadra łez, rozmowy z przyjaciółmi. Trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej. Ostatecznie każda takie doświadczenie to lekcja o sobie, o świecie i innych ludziach. Lubię myśleć, że nic nie dzieje się bez przyczyny i nikt na naszej drodze nie pojawia się przypadkiem. Jednak warto być jak ta róża, delikatnym, pięknym i dostojnym, ale wiedzieć kiedy jest czas na to, by pokazać kolce 🙂 

M MAG: Czy masz jakiś przepis na znalezienie równowagi między „być” a mieć”?

Olena: Jestem w takim momencie życia, w którym zorientowałam się, że nie ma w nim równowagi. Więc jej szukam. Skupiam się bardziej na relacjach z ludźmi, mniej “Ja” więcej “Inni”. Okazało się, że wokół mnie jest mnóstwo ludzi, którzy chwytają moją dłoń, jeśli ją wyciągnę. Wystarczy zrobić jeden krok, potem już wszystko samo się układa. Bardzo mi tego brakowało. Okazuje się też, że na wszystko można znaleźć czas, jeśli się tego chce. Każda sfera w życiu człowieka jest ogromnie ważna, i wszystkie mają na siebie wpływ. Żeby być produktywnym muzykiem, trzeba mieć życie prywatne, nie tylko pracę 🙂

M MAG: Jak dotąd w serwisach streamingowych znajdują się wyłącznie single promujące wydawnictwo – „Nie zasnę”, „Rose”, Fake” i „Jesienny Low”. Opcja przesłuchania albumu  tylko dla posiadaczy krążka, czy premiera cyfrowa dopiero przed nami?

Olena: Single będą pojawiać się regularnie w małych odstępach czasu. W ten sposób utrzymuję uwagę słuchaczy, ma to też swoje biznesowe uzasadnienie. Wszystkie piosenki będą pojawiać się na YouTube z teledyskami lub lyric video i jednocześnie w serwisach streamingowych. 

M MAG: Czy masz w planach koncerty promujące „Rose”?

Olena: Jestem w trakcie planowania trasy. Niedługo pojawią się na moich social-mediach terminy koncertów, więc zachęcam do obserwacji 🙂

M MAG: Utwory na Twojej płycie czarują subtelnością i szlachetnością, teksty pomino piętna „trudnych” tematów serwowane są smacznie i nie grożą niestrawnością (śmiech). Instrumentalizacja, melodie i wokal przenoszą mnie w czasie do lat, w których obsesyjnie zapętlałam album Alicii Keys „Songs in A Minor”. W sumie to nie pytanie, gratuluję świetnego wydawnictwa!

Olena: Bardzo dziękuję 🙂 Jest mi ogromnie miło, szczególnie, że podziwiam Twoje sukcesy songwriterskie i śledzę Twoją karierę. Chciałam żeby można było otulić się tą muzyką jak ciepłym kocem, jednocześnie żeby nie zostawiała słuchacza obojętnego, a raczej skłonionego do refleksji. Rose to też spełnienie moich muzycznych ambicji i marzeń, krok w nieznaną mi do tej pory muzyczną stronę.

M MAG: Dziękuję za miłe słowa! Na koniec, czego możemy Ci życzyć? Jakie są Twoje muzyczne marzenia?

Olena: Proszę mi życzyć wielu koncertów na największych scenach dla ogromnej publiczności, diamentowych płyt i nieustającej kreatywności w pisaniu muzyki, bo to jest moja ogromna pasja i sposób na życie 🙂

M MAG: W takim razie trzymam kciuki i życzę Ci tego z całego serca. Dzięki za rozmowę!

Olena: Również dziękuję 🙂

Rozmowę przeprowadziła Beata Ejzenhart

Płytę można zamówić w Empiku pod linkiem:

https://www.empik.com/r-o-s-e-olena,p1280405936,muzyka-p

Teledyski:

OLENA w social mediach

Facebook: https://www.facebook.com/olenaofficial 

Instagram: https://www.instagram.com/olenaofficial/

Youtube: https://www.youtube.com/channel/UC8UgBCSsqIL6aaU1DYwTExw 

Spotify: https://open.spotify.com/artist/4vzfgZ4EXQOK3OAmsTIKif?si=Oe8bZyePQLiiWMtHvhXOkQ&dl_branch=1 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s