Streaming muzyki i jego wpływ na twórców

Dlaczego powinniśmy naprawić streaming już teraz

European Composer and Songwriter Alliance (ECSA) reprezentuje ponad 30.000 profesjonalnych kompozytorów i autorów tekstów z 27 krajów europejskich. Zrzeszając ponad 60 związków twórczych w całej Europie, ECSA broni interesów twórców muzyki popularnej, kompozytorów muzyki współczesnej oraz filmowej. Głównym celem ECSA jest obrona i promocja praw autorskich na poziomie krajowym, europejskim i międzynarodowym oraz dbanie o społeczny i ekonomiczny wymiar twórczości muzycznej w Europie.

Na długo przed kryzysem COVID-19, ECSA i jej członkowie potępiali niezwykle niski poziom wynagrodzeń pochodzących z eksploatacji utworów online – w tym streamingu – i wzywali do podjęcia zdecydowanych działań na szczeblach administracyjnych, w tym podjęcia inicjatyw legislacyjnych w celu poprawy sytuacji twórców i walki o  zrównoważoną przyszłość dla branży muzycznej. Rzetelne i terminowe wdrożenie dyrektywy w sprawie praw autorskich z 2019 r. jest pierwszym, kluczowym krokiem do wprowadzenia większej sprawiedliwości i przejrzystości rozliczeń, nie zaradzi jednak podstawowym wadom i niedoskonałościom rynku streamingowego uderzającym bezpośrednio w  twórców. Dlatego też ECSA wzywa zarówno prawodawców jak i całą branżę muzyczną do walki o sprawiedliwy i przejrzysty system wynagrodzeń dla twórców.

Potrzebne jest wprowadzenie łącznie kilku kluczowych zmian dla poprawy rynku muzycznego, tj.: przywrócenie wartości utworów, ocena i reforma obecnego podziału przychodów za stream oraz zwiększenie przejrzystości (w odniesieniu do algorytmów i list odtwarzania). Ponieważ COVID-19 dramatycznie pogłębia negatywny charakter niesprawiedliwych rozliczeń ze streamingu dla twórców, nie ma czasu do stracenia – w celu zbudowania zrównoważonego ekosystemu streamingowego na przyszłość należy zmienić obecny system.

Przyjrzyjmy się kilku faktom i liczbom oraz podwójnemu wpływowi COVID-19 na twórców.

Fakty i liczby:  stale rosnący rynek streamingu dla … branży nagrań muzycznych

Streaming muzyczny cieszy się stałym i znaczącym wzrostem już od ponad dziesięciu lat. Podczas gdy kryzys COVID-19 dramatycznie wpłynął na sektor muzyki na żywo oraz na twórców, streaming nadal się rozwija. Według IFPI1:

– W 2019 r. przychody ze streamingu muzyki wzrosły o 22,9% i po raz pierwszy stanowiły ponad połowę (56,1%) globalnych przychodów z nagrań muzycznych.

– W 2020 r. globalny rynek nagrań muzycznych nadal rósł o 7,4%, co stanowi szósty z rzędu rok wzrostu. „Wzrost napędzany był przez streaming, zwłaszcza przez przychody z płatnych subskrypcji streamingowych, które wzrosły o 18,5%”

– Przychody w Europie, drugim co do wielkości regionie świata jeśli chodzi o sprzedaż nagrań, wzrosły o 3,5% dzięki silnemu wzrostowi streamingu o 20,7%, który zrównoważył spadki we wszystkich innych formatach konsumpcyjnych.

– We Włoszech, piątym co do wielkości rynku w Europie i jednym z krajów najbardziej dotkniętych pandemią wirusa COVID-19, odnotowano dwucyfrowy wzrost przychodów ze streamingu (29,5%), przy czym wzrost ten dotyczył zarówno płatnych subskrypcji (29,8%), jak i tych darmowych, opartych na reklamach (31,6%).

Na długo przed kryzysem COVID-19 twórcy (jak również wykonawcy) – którzy w zdecydowanej większości są freelancerami borykającymi się nie tylko z niepewnymi warunkami pracy, ale również z niskimi i niestabilnymi dochodami – nie otrzymywali sprawiedliwego wynagrodzenia z serwisów streamingowych. Według badania przeprowadzonego wśród członków ECSA, 74% twórców nie będzie w stanie utrzymać się z dochodów z ich twórczej pracy na początku 2020 roku. Nawet w przypadku twórców utrzymujących się w pełnym wymiarze godzin ze swojej profesji artystycznej, streaming zazwyczaj wnosi jedynie symboliczną kwotę do ich dochodów.

Podwójne skutki kryzysu COVID-19 dla twórców

Sytuację tę, znacznie pogorszyła pandemia COVID-19, która ma dramatyczny wpływ na członków ECSA oraz inne podmioty działające w sektorze kultury i sektorze kreatywnym. Niedawne badanie „EY Rebuilding Europe – The cultural and creative economy before and after the COVID-19 crisis” („Odbudowa Europy – gospodarka kulturalna i kreatywna przed i po kryzysie COVID-19”) wykazało, że branża kulturalna i kreatywna (jako całość) doświadczyły strat w wysokości ponad 30% swoich obrotów w 2020 r. – skumulowana strata wyniosła 199 mld EUR – przy czym sam sektor muzyczny doświadczył strat w wysokości 75%.

W badaniu tym odnotowano również spadek o około 35% tantiem – najważniejszego źródła dochodów twórców – pobieranych przez organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ), których przychody zostaną gwałtownie zmniejszone w latach 2021 i 2022.

W związku z tym wielu twórców poszukuje obecnie innej pracy poza sektorem kultury i sektorem kreatywnym. W rzeczywistości, twórcy cierpią teraz podwójnie, ponieważ:

a) Eksploatacja muzyki, czyli pole, z którego twórcy zazwyczaj uzyskują przyzwoite przychody z OZZ (telewizja i radio, występy na żywo, publiczne odtworzenia), boryka się z poważnymi stratami.

b) Tantiemy dla twórców ze streamingu są nadal niezwykle niskie, przy czym lwia część przychodów z tego tytułu (około 55% całkowitych przychodów ze streamingu) trafia do przemysłu fonograficznego. Z kolei według raportu CISAC Global Collections Report 2020 tylko 21% (2,1 mld EUR) przychodów OZZ (dla wszystkich pól eksploatacji z wyjątkiem praw mechanicznych wypłacanych bezpośrednio wydawcom muzycznym) pochodziło ze źródeł internetowych w 2019 r. Ten procent musi być następnie z reguły dzielony między twórców i wydawców muzycznych.

Ponadto powolne wdrażanie dyrektywy w sprawie praw autorskich z 2019 r. i coraz częstsze wykupowanie od kompozytorów filmowych praw autorskich (tzw. buy-outs) jeszcze bardziej zmniejszają dochody twórców.

Obecna sytuacja jest nieakceptowalna i musi ulec zmianie. Spójrzmy na streaming z różnych perspektyw omawiając poszczególne zmiany, których wprowadzenie jest niezbędne do wypracowania sprawiedliwego i przejrzystego ekosystemu w branży muzycznej.

1. Spoglądając na obraz cyfrowego rynku muzycznego w szerszej perspektywie: dlaczego ograniczanie safe harbours  w serwisach umożliwiających udostępnianie treści przez użytkowników powinno poprawić sytuację na rynku muzycznym?

Obecnie serwisy umożliwiające udostępnianie treści przez użytkowników (jak YouTube) konkurują z licencjonowanymi usługami streamingowymi (jak Spotify) i są w czołówce najgorszych licencjobiorców pod względem wynagradzania twórców. Wynika to z przepisów dotyczących safe harbour, które już od ponad dziesięciu lat pozwalają tymże podmiotom na obchodzenie uczciwego wynagradzania za udostępniane w ramach ich usług treści chronione prawami autorskimi. ECSA jest zdecydowanym zwolennikiem środków takich jak art. 17 dyrektywy w sprawie praw autorskich, mający na celu ochronę twórców i właścicieli praw oraz ograniczenie szkodliwego wpływu przepisów safe harbour. Dlatego też zachęca wszystkie kraje do ich ograniczenia poprzez szybką implantację dyrektywy w sprawie praw autorskich.

Ambitne i terminowe wdrożenie art. 17 dyrektywy w sprawie praw autorskich z 2019 r. w UE może położyć kres wspomnianym wyżej nadużyciom pod warunkiem, że jego treść nie zostanie zmieniona w procesie implementacji na szczeblu krajowym. Dziś wydaje się to jednak mało realne, ponieważ mimo szybko zbliżającego się terminu 7 czerwca 2021 r przytłaczająca większość państw członkowskich UE dyrektywy wciąż nie wdrożyła. Ponadto niepokojące są propozycje nowych safe harbours i wyjątków w zakresie art. 17. Tego typu wyjątki stoją w sprzeczności z celem art. 17 – zagwarantowania  sprawiedliwego środowiska online dla twórców – i sprawią, że umowy licencyjne między właścicielami praw autorskich a serwisami streamingowymi nadal nie będą sprawiedliwe.

Obowiązek pozyskania licencji przez darmowe serwisy umożliwiające udostępnianie treści przez użytkowników (takie jak YouTube), wyrówna szanse wszystkich usług streamingowych, w szczególności poprzez zapewnienie uczciwszej konkurencji między darmowymi platformami a tymi opartymi na subskrypcjach. Fakt, że serwisy oparte na subskrypcji oferują również bezpłatne usługi (z bardzo niskimi dochodami dla twórców) lub od lat nie podniosły ceny miesięcznego abonamentu (w przeciwieństwie do usług VOD, takich jak Netflix), jest w dużej mierze spowodowany konkurencją ze strony darmowych serwisów udostępniania treści.

Przy odpowiednim wdrożeniu art. 17 dyrektywy w sprawie praw autorskich z 2019 r., OZZ-ty powinny być w stanie wynegocjować lepsze umowy z właścicielami serwisów umożliwiających udostępnianie treści przez użytkowników (online content sharing service providers) z korzyścią dla twórców i przyczynić się do zapewnienia bardziej sprawiedliwych i zrównoważonych warunków konkurencji dla wszystkich serwisów streamingowych. W perspektywie długoterminowej – jeśli celem jest stworzenie ekosystemu muzycznego, który może funkcjonować dla wszystkich – płatne usługi abonamentowe o wyższych cenach powinny stać się normą. Pierwszy krok we właściwym kierunku zapowiedziało Spotify deklarując podniesienie swoich cen. Deklaracje te ECSA przyjmuje z wielkim entuzjazmem i wzywa inne muzyczne serwisy streamingowe do podążania tą drogą. Jednak „zwiększenie tortu” nie poprawi sytuacji na rynku streamingowym, jeśli nie zostaną podjęte dodatkowe działania mające na celu sprawiedliwy tego tortu podział i przywrócenie utworom ich właściwej wartości.

2. Specyfika streamingu: dlaczego należy ‚rewaluować‘ wartość praw autorskich

Serwisy streamingowe muszą uzyskać licencję zarówno na prawa do nagrań od wytwórni, jak i na prawa autorskie (lub wydawnicze) od OZZ i/lub wydawców muzycznych.

W celu zaoferowania alternatywy dla piractwa i przeciwdziałania spadkowi sprzedaży płyt CD, usługi streamingowe zaczęły się rozwijać od 2000 r. z modelem ekonomicznym opartym na tanich lub darmowych subskrypcjach i z modelem podziału wygenerowanych dochodów „w stylu CD”, tj. pomiędzy interesariuszy przemysłu muzycznego, gdzie wytwórnie płytowe otrzymują lwią część przychodów. Taki podział mógłby być uzasadniony w przypadku produktów fizycznych ze względu na koszty produkcji, dystrybucji i marketingu związane z płytami CD, ale zastosowanie tego samego modelu do streamingu nie ma już sensu, ponieważ usługi streamingowe stały się czymś więcej niż tylko substytutem sprzedaży płyt CD. W międzyczasie, gdy streaming rozwijał się wykładniczo w tym modelu, nastąpiła dewaluacja praw autorskich.

W dzisiejszych umowach streamingowych, wartość praw do nagrań jest nadal często 4 lub 5 razy wyższa niż wartość praw autorskich (lub wydawniczych). W rezultacie, prawa autorskie, tudzież ich wartość przypisana do utworu, została niedoszacowana. W 2020 roku, w badaniu przeprowadzonym w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii, Francji i Niemczech, w którym wzięło udział ponad sześć tysięcy osób, stwierdzono, że 60% respondentów uważa, że dobra piosenka jest najważniejszym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o tym, jakiej muzyki słuchać. Dlaczego więc wartość praw autorskich do utworu i wynagrodzenia dla twórców są tak niskie?

Ta utrata wartości piosenki często wynika z faktu, że główne firmy muzyczne – które działają zarówno jako wytwórnie płytowe, jak i wydawcy muzyczni – zazwyczaj faworyzują prawa do nagrań ze szkodą dla praw autorskich (lub wydawniczych). Dzieje się tak, ponieważ uzyskują one większe dochody z nagrań, w przypadku których wykonawcom wypłaca się zazwyczaj tylko niewielką część, w porównaniu z prawami wydawniczymi, w przypadku których wydawca otrzymuje zazwyczaj mniejszą część dochodów. Te konflikty interesów mają bardzo szkodliwy wpływ na twórców i w dużej mierze wyjaśniają bardzo niski poziom ich wynagrodzenia.

Zarówno OZZ-ty, jak i prawodawcy powinni zapobiegać tym konfliktom interesów i łagodzić negatywne skutki stale rosnącej koncentracji w sektorze praw muzycznych, w którym trzy główne firmy muzyczne wykorzystują swoją siłę rynkową, aby uzyskać preferencyjne traktowanie i dyktować zasady gry. Prawodawcy i organy ds. konkurencji powinni uważnie przyjrzeć się wpływowi głównych firm muzycznych na rynek streamingowy.

Mówiąc bardziej ogólnie, sprawą nadrzędną dla organizacji zbiorowego zarządzania będzie renegocjowanie umów licencyjnych w celu uwzględnienia zwiększonego wykorzystania utworów ich członków w serwisach streamingowych. Udział praw autorskich w umowach licencyjnych musi nadal rosnąć, aby odzwierciedlić rzeczywistą wartość utworu i stały rozwój serwisów streamingowych.

3. Wartość streamu i podział przychodów za stream

Przyglądając się różnym kryteriom wartości streamu i podziałowi przychodów za stream między posiadaczy praw, można stwierdzić, że wiele praktyk wprowadzonych przez największych graczy na rynku stało się obecnie normą dla prawie wszystkich usług streamingowych, co ma silny wpływ zarówno na twórców muzyki, jak i na różnorodność kulturową. Chociaż ECSA przyznaje, że nie ma jednego, łatwego rozwiązania, które przywróciłoby równowagę w obecnym systemie, wzywa jednak prawodawców i całą branżę muzyczną do jego oceny i wprowadzenia alternatywnych rozwiązań. Przyjrzyjmy się bardziej szczegółowo tej (niewyczerpującej) liście zagadnień:

– System płatności skoncentrowany na użytkowniku:

Przy obecnym modelu proporcjonalnego podziału tantiem, stosowanego przez prawie wszystkie serwisy streamingowe, przychody są rozdzielane według udziału każdego utworu w całkowitej liczbie streamów, według typu subskrypcji i kraju, w danym miesiącu. Innymi słowy, łączne przychody są rozdzielane pomiędzy posiadaczy praw autorskich według miesięcznego udziału w rynku. Model ten w oczywisty sposób zawyża wartość utworów słuchanych przez użytkowników intensywnie korzystających z serwisów streamingowych, a tym samym zaniża wartość utworów słuchanych przez przeciętnych słuchaczy. Ostatnie francuskie badania pokazują, że obecnie 30% użytkowników słuchających serwisów streamingowych w sposób intensywny generuje 70% wszystkich streamów, a zatem dyktuje, gdzie trafia 70% pieniędzy. Model ten wyraźnie faworyzuje manipulacje i fałszywe streamy.

Innym sposobem podziału przychodów jest tzw. system płatności skoncentrowany na użytkowniku (UCPS), który polega na rozdzielaniu przychodów z każdego abonamentu osobno, zgodnie z faktycznymi preferencjami każdego użytkownika: tzn. abonament użytkownika jest rozdzielany wyłącznie pomiędzy właścicieli praw do utworów, których słucha. Chociaż z przeprowadzonych badań, niektóre podkreślają, a inne kwestionują wpływ i przesunięcia przychodów pomiędzy gatunkami, które wynikałyby z przyjęcia UCPS, to jednak dla społeczności twórców stanowi on bardziej sprawiedliwy, przejrzysty i bezpośredni system płatności pomiędzy fanami a twórcami.

Kolejną zaletą UCPS jest fakt, że zmniejszyłaby się liczba fałszywych lub nieuczciwych streamów. Generowanie dużej liczby streamów przez boty rozmywa obraz tego, czego konsumenci rzeczywiście słuchają. W obecnym systemie te fikcyjne streamy otrzymują dużą część przychodów, ponieważ stanowią dużą część wszystkich wygenerowanych streamów. W przypadku UCPS byłyby one uprawnione tylko do dochodów, które zostały wpłacone przez konta, które generują automatyczne streamy (czyli przez nie same). Dzięki temu mniej pieniędzy trafiałoby do „farm streamingowych” i innych nieuczciwych firm generujących streamy, a więcej tam, gdzie należy: do artystów i twórców, których słuchacze faktycznie słuchają.

Jednym z argumentów przeciwko przejściu na UCPS są koszty zmiany systemu ponoszone przez dostawców usług cyfrowych (DSP), jak również przez wytwórnie muzyczne i OZZ-ty. Chociaż ECSA zdaje sobie sprawę z istoty czynnika kosztów, nie zmienia to faktu, że podział dochodów na podstawie powiązania opłaty abonamentowej słuchacza z muzyką, której faktycznie słucha, powinien być modus operandi (z łac. sposobem działania).

– Próg 30 sekund:

Obecnie stream jest liczony jako kwalifikujący się do wypłaty tylko wtedy, gdy abonent słuchał utworu przez co najmniej 30 sekund, niezależnie od czasu trwania utworu. Oznacza to, że twórcy muszą znacznie wcześniej „przejść do sedna sprawy”, na przykład skracając intro z 20 do 5 sekund, uderzając w pierwszy refren w ciągu pierwszej minuty, itp, aby zapewnić, że ludzie będą słuchać dłużej niż 30 sekund. To może ostatecznie doprowadzić do wybarwienia muzyki z list przebojów. Ulubione hity wszech czasów, takie jak Bohemian Rhapsody, nigdy nie powstałyby w systemie, który podąża za tą logiką pisania piosenek. Jest to również wyraźnie niekorzystne dla niektórych gatunków muzycznych, jak na przykład muzyka klasyczna, czy jazzowa, w których utwory są zazwyczaj znacznie dłuższe niż standardowa piosenka pop. ECSA sugeruje zmianę obecnego mechanizmu liczenia streamów na coś, co będzie korzystne dla dłuższych piosenek/utworów i da wszystkim gatunkom muzycznym możliwość uczestniczenia w wartości generowanej na DSP.

– Stawki „Lean-forward” i „lean back”:

Innym sposobem na wzmocnienie wartości streamu jest rozróżnienie wyborów, jakich dokonują słuchacze. Czy aktywnie wybierają oni utwór, czy też słuchają utworu zasugerowanego przez algorytm lub podsuniętego przez playlistę? Jeśli użytkownik wyszukuje utwór, można to zakwalifikować jako odtwarzanie „Lean-forward” („do przodu”). Jeśli jednak użytkownik słucha wygenerowanej dla niego playlisty, na której przyjmuje postawę pasywną, powinno się to kwalifikować jako odtwarzanie „lean back” („do tyłu”). Te różnice w aktywnym i pasywnym zachowaniu słuchaczy powinny być identyfikowane i rozliczane inaczej.

– Model oparty na budowaniu różnych wartości i poziomów subskrypcji w zależności od zachowań słuchaczy(dostęp opomiarowany):

Różne zachowania słuchaczy powinny skutkować różnymi cenami. Super-użytkownicy, którzy słuchają dużo muzyki, mogliby płacić inną cenę niż zwykli słuchacze. Logika za tym stoi, że muzyka stała się użytecznością i powinna być odpowiednio wyceniona.

– Model wspierający rozwój artysty:

Można opracować model dochodów, który pomoże początkującym i niszowym artystom szybciej osiągnąć zrównoważone dochody, i jednocześnie wspierać różnorodność kulturową. Na przykład, pierwsza liczba streamów mogłaby być wyceniana wyżej, a po przekroczeniu pewnego pułapu streamów przychody podlegałyby niższej wycenie lub systemowi stawek.

Wszystkie te zmiany należy rozpatrywać w sposób całościowy i mogą one stanowić jedynie część szerszego planu naprawy streamingu poprzez jego reformę. Licencjodawcy i licencjobiorcy, w tym OZZ-ty, powinni wprowadzić je w życie, aby dokonać zmian i umożliwić twórcom muzyki czerpanie korzyści z rynku streamingowego. Będzie to miało również kluczowe znaczenie dla zwiększenia przejrzystości i poprawy jakości danych muzycznych.

4. Podział przychodów: dlaczego przejrzystość powinna być najważniejsza

Łańcuch wartości w przypadku praw autorskich jest szczególnie złożony – przychody początkowo płyną z serwisu streamingowego do autora poprzez wydawców (i ewentualnie subwydawców) i/lub OZZ. Wzdłuż łańcucha wartości, przychody zmniejszają się z powodu potrąceń, które każdy podmiot w łańcuchu otrzymuje za swoje usługi. Potrzebna jest większa przejrzystość w zakresie tych potrąceń, zwłaszcza gdy w grę wchodzą sub-wydawcy lub gdy OZZ-ty korzystają z usług zagranicznych OZZ-tów. Członkowie ECSA często mają trudności z uzyskaniem jasnych i przejrzystych informacji na temat swoich tantiem i dokonanych potrąceń, zwłaszcza poza granicami kraju, w którym mieszkają.

Wierna implementacja art. 19 dyrektywy o prawie autorskim (obowiązek przejrzystości) w UE może poprawić tę sytuację. Jeżeli przepis zostanie prawidłowo wdrożony i będzie stosowany w całym łańcuchu wartości, zarówno w odniesieniu do licencjobiorców, jak i sublicencjobiorców, może zapewnić autorom większą przejrzystość w zakresie sposobu, w jaki ich utwory wygenerowały dochód, oraz wszelkich kwestii związanych procesem potrąceń. Ponadto, powinien zapewniać większą przejrzystość umów zawieranych przez serwisy streamingowe z wydawcami, czy OZZ-tami – aby zagwarantować twórcom lepsze zrozumienie dochodów generowanych przez streaming. Jak wyraźnie stwierdzono w art. 19 dyrektywy w sprawie praw autorskich – zapisy o nieujawnianiu informacji nie powinny być nigdy wykorzystywane jako wymówka uniemożliwiająca twórcom uzyskanie przejrzystych informacji. Bez odpowiedniej przejrzystości twórcy nie są w stanie ocenić, czy otrzymują stosowne i proporcjonalne wynagrodzenie za korzystanie z ich utworów, ani też, czy kwestie związane z danymi opóźniają lub blokują płatności.

Aby zagwarantować, że twórcy będą otrzymywać należne im wynagrodzenie dane dotyczące muzyki muszą również ulec poprawie, przy zastosowaniu odpowiednich standardów branżowych, takich jak ISWC.

Przejrzystość jest również kluczowym elementem promowania różnorodności kulturowej, która jest podstawową wartością UE. Stosowanie algorytmów i playlist przez serwisy streamingowe ma duży wpływ na to, czego słuchają abonenci a co za tym idzie na różnorodność kulturową. Niewiele jednak wiadomo o ich funkcjonowaniu i mogą one dziś działać bez żadnych regulacji, w próżni prawnej, pomimo praktyk manipulowania streamami i preferencyjnego traktowania.

Ponieważ ostatnie propozycje Komisji Europejskiej w sprawie ustawy o usługach cyfrowych i ustawy o rynku cyfrowym nie uwzględniają w swoich zapisach muzycznych usług streamingowych, pozostają one jedyną formą „mediów”, do której nie stosuje się żadnych przepisów, choć są obecnie głównym sposobem słuchania muzyki. Ze względu na znaczenie algorytmów na rynku muzycznym, powinny one przyczyniać się do promowania różnorodności i pluralizmu. Zdecydowanie nie powinny być uzależnione wyłącznie od decyzji handlowych prywatnych podmiotów.

UE przyjęła środki legislacyjne mające na celu promowanie różnorodności kulturowej i utworów europejskich w sektorze audiowizualnym za pomocą dyrektywy AVMS. Teraz powinna opracować podobne środki dla sektora muzycznego. Prawodawcy powinni zadbać o sprawiedliwy ekosystem muzyczny.

Cała naprzód

Jest bardziej niż kiedykolwiek oczywiste, że twórcy nie mogą utrzymać się ze streamingu. Kryzys COVID-19 tylko pogorszył sytuację, a oczekuje się, że rozwój streamingu będzie postępował w przyszłości, co sprawia, że rozwiązanie tych problemów staje się jeszcze ważniejsze. Część rozwiązania problemów polega na wiernym i terminowym wdrożeniu dyrektywy w sprawie praw autorskich przez państwa członkowskie UE. Jednakże, chociaż dyrektywa ta może przyczynić się do zwiększenia płynności rynku muzycznego i poprawy przejrzystości, nie rozwiąże wszystkich problemów związanych ze streamingiem.

Dlatego też należy wzmocnić wartość utworów, ocenić i zreformować model przychodów ze streamów oraz uczynić przejrzystość podstawą tych dyskusji. Żadnej z tych kwestii nie można rozpatrywać w oderwaniu od innych: prawodawcy i cała branża muzyczna muszą przyjąć holistyczne podejście w tej kluczowej debacie dotyczącej niczego innego, jak przyszłości muzyki. Nie ma czasu do stracenia.

___________________________

Tłumaczenie: Beata Ejzenhart
Źródło: https://composeralliance.org/music-streaming-and-its-impact-on-composers-and-songwriters/
Photo: indy100.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s