Strata jak erupcja. EKHTO uderza emocjami w „Etnie”

Gdy z życia znika ktoś bliski, pozostaje po nim pustka. Jest zauważalna, czasem bardzo bolesna i potrafi wprawić w osłupienie. Przeżywanie straty oraz próba pogodzenia się z nią, niezależnie od tego, czy oznacza rozchodzące się drogi, czy odejście bliskich osób, są doświadczeniami głęboko ludzkimi. W swoim najnowszym singlu „Etna” zespół EKHTO chce pokazać, że nawet po takiej erupcji emocji i bólu może nadejść lepsze jutro.

Trudne pożegnanie, radosne powitania

Nie bez powodu mówi się, że najpewniejszą stałą jest zmiana. Każdego dnia spotykamy wielu ludzi. Jednych mijamy na ulicy obojętnie, z innymi nawiązujemy relacje, które z czasem sprawiają, że osoby te stają się dla nas kimś bliskim. Niczego jednak nie można być pewnym. Z biegiem lat zmieniamy się zarówno my, jak i osoby z naszego otoczenia. Pary się rozstają, dzieci opuszczają rodzinne domy, a bliscy odchodzą. Dopełnia się krąg życia, który po pewnym czasie sprawia, że pojawiają się nowe osoby, relacje oraz możliwości. Gęsty pył w oku z czasem przestaje oślepiać, przemieniając się we wspomnienie noszone w sobie.

Jak przyznaje Anita Barton, autorka tekstu, „Etna” jest wynikową jej zainteresowań i obserwacji:

W pewnym momencie naprawdę zafascynowały mnie wulkany, ich cisza przed wybuchem, żar ukryty pod skórą ziemi. Pociąga mnie to napięcie, lawa drzemiąca głęboko pod powierzchnią, która przez długi czas udaje spokój. Kiedy ktoś odchodzi, kiedy kogoś tracisz, to jak krajobraz po erupcji. Zastanawiasz się, czy jeszcze wróci, czy już zniknął na wieki? Czy został tylko pył i cisza, czy pod tą czarną pokrywą zaczyna już kiełkować coś nowego? Czy to koniec, czy tylko przemiana? Wulkany nauczyły mnie, że zniszczenie i narodziny są nierozłączne, a strata czasem jest przestrzenią, w której ziemia stygnie powoli, by kiedyś znów zapłonąć.

„Etna” staje się więc nie tylko opowieścią o stracie, ale także o cichym procesie odbudowy, który zachodzi w nas długo po opadnięciu pyłu. To historia o akceptacji zmiany i o nadziei, pojawiającej się nawet tam, gdzie wcześniej wszystko wydawało się spalone. 

EKHTO w podróży: od odległych miejsc po wnętrze emocji

Po singlach „Atlantyda”, „Przesilenie” i „Grań” utwór „Etna” jest czwartą zapowiedzią nadchodzącego wydawnictwa EKHTO. Duet tworzony przez Anitę Barton, wokalistkę i multiinstrumentalistkę, oraz Jakuba Iwanejko, instrumentalistę i producenta muzycznego, odsłania kolejne warstwy nowego albumu. Jego motywem przewodnim będzie podróż, zarówno ta dosłowna, dzięki której odkrywamy najodleglejsze miejsca na świecie, jak i metaforyczna, do wnętrza siebie, pozwalająca zbliżyć się do swoich emocji.

Utwory EKHTO łączą nowoczesną elektronikę z emocją, przestrzenią oraz nostalgią lat 80. Duet często sięga po motywy natury, przestrzeni i ruchu, które symbolizują wewnętrzną wędrówkę, a także świadome bycie tu i teraz.  

Artyści mają za sobą ponad dekadę muzycznych doświadczeń. W 2018 roku ich twórcza chemia zaowocowała powstaniem zespołu. Mają na koncie debiutancki album „Volatile” oraz minialbum „Daleko”, wydany pod koniec 2024 roku. 

Duet bywa porównywany do The Dumplings, głównie za sprawą emocjonalnej elektroniki, intymnego wokalu i umiejętnego łączenia alternatywnego brzmienia z popową wrażliwością. Inspirują się m.in. twórczością Rüfüs Du Sol, GusGus i Boba Mosesa, co słychać w ich elektroniczno-alternatywnym brzmieniu. 

EKHTO na Spotify, YouTube i Instagramie

Dodaj komentarz