Kasia Lins, Black Radio czy Jacko Brango – muzyka Ciechowskiego żyje i ma się… dobrze!
Kasia Lins jako Obywatelka K.L.
„Zasypiasz sama” jest autorską interpretacją Kasi Lins utworu Grzegorza Ciechowskiego. To wykonanie od pierwszych dźwięków zachwyca swoją wrażliwością i klasą, Lins tworzy własny obraz pełen melancholii, noir i intymności. Jej subtelny, a jednocześnie pociągający głos sprawia, że całość brzmi refleksyjnie i emocjonalnie. To muzyka, przy której naprawdę przechodzą ciarki. Kasia Lins po raz kolejny udowadnia, że jest artystką totalną, a jej interpretacja to nie tylko hołd dla Ciechowskiego, ale też mocny manifest jej własnego stylu i wrażliwości. Singiel zapowiada nowy album artystki. Projekt Obywatelka K.L. po raz pierwszy zaprezentowany został na trasie Męskiego Grania 2025. Materiał na nadchodzącą płytę powstał z silnej potrzeby przepisania tekstów Ciechowskiego własnym charakterem pisma. Jak brzmią teksty Obywatela G.C wypowiadane przez artystkę? Producentem muzycznym albumu jest Karol Łakomiec, a koproducentką Kasia Lins.
Do singla powstał teledysk nakręcony nocnym i dziennym master shotem w reżyserii Macieja Aleksandra Bieruta.
Black Radio
Coś dla fanów prawdziwego, dobrego rock’n’rolla!
„Planety”, czyli muzyka Black Radio do tekstu Grzegorza Ciechowskiego to zupełnie nowa i zaskakująca interpretacja utworu „Ani ja, ani Ty” Obywatela G.C. Zespół sięgnął po mniej oczywisty fragment dorobku Mistrza i wywrócił go do góry nogami, pokazując pełnię swoich możliwości. Efektem jest odważny, energiczny i dopracowany w każdym detalu numer, w którym wyróżnia się charyzmatyczny wokal Dawida Wajszczyka. Pewny siebie i świadomy swoich możliwości frontman ma szansę już wkrótce znaleźć się w czołówce polskich wokalistów. To właśnie tym coverem Black Radio zwyciężyło na Festiwalu „In Memoriam” XVI im. Grzegorza Ciechowskiego w 2017 roku.
Singiel doczekał się także teledysku w reżyserii Piotra Osaka, w którym główną rolę odtańczyła tancerka i choreografka Sara Kozłowska.
Jacko Brango
Jacko Brango pokazuje, że nie boi się iść pod prąd, a w klasykę potrafi tchnąć ducha młodzieńczego buntu. Ich „Tak… Tak… To ja” to wykonanie żywiołowe, dynamiczne i pełne pazura. Choć wokal momentami brzmi jeszcze surowo i ostrożnie, to właśnie w tej szczerości i nieokrzesaniu tkwi jego siła. Na szczególną uwagę zasługuje aranżacja, która jest buntownicza, czysto rockowa, pozbawiona ozdobników i zbędnego dopieszczania. Surowość sprawia, że trudno usiedzieć w miejscu, a gdy Szymon Paduszyński zaczyna krzyczeć, publiczność ma ochotę krzyczeć razem z nim.
To właśnie tym wykonaniem zespół podbił publiczność i jurorów, sięgając po zwycięstwo na Festiwalu „In Memoriam” XXII im. Grzegorza Ciechowskiego w 2023 roku.