LoLa to prawdziwa wizjonerka i marzycielka. W swojej twórczości zręcznie łączy poezję śpiewaną i piosenkę aktorską z muzyką popularną, tworząc unikatowe brzmienia pełne emocji i wartościowego przekazu. Jej muzyka, wypełniona wyjątkową sceniczną energią, ruchem i uśmiechem. Pod tym pseudonimem kryje się Karolina Fryt, to wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka. Połowę swojego dwudziestojednoletniego życia poświęciła muzyce. Porozmawiamy z nią na temat jej drogi do sukcesu oraz jej inspiracjach.
Co zainspirowało Cię do stworzenia utworu „Pochodzę”? Jakie emocje chciałaś przekazać w singlu?
Niejednokrotnie songwriting potrafi być terapeutyczny – to moment zwerbalizowania uczuć, emocji, możliwość opisania swoich doświadczeń. Taką rolę pełni też „Pochodzę”. Jako nastolatka wyprowadziłam się z rodzinnej miejscowości do większego miasta, by kontynuować swoją edukację – był to czas, kiedy musiałam odnaleźć się w tłumie, w nowej przestrzeni, zdefiniować samą siebie. Zależało mi, by wydać właśnie ten utwór, aby jego odbiorcy mogli odnaleźć w moich słowach i muzyce również i siebie.
Jak wyglądał proces tworzenia tego utworu?
Utwór „Pochodzę” pojawił się niemal sam – uwielbiam momenty, kiedy tekst i melodia powstają jednocześnie, a wszystko jest tak naturalne, że nie potrzebuje większych modyfikacji. Piosenkę napisałam jeszcze w czasach licealnych, mam w pamięci telefonu pierwsze nagranie swojego niepewnego wokalu. Moją wizję pomógł mi muzycznie uporządkować pianista Filip Kot, z którym często współpracuję. Z nagraniem demo zwróciłam się do producentki Luizy Ganczarskiej, a kiedy warstwa muzyczna była gotowa, razem z Jakubem Posłusznym i Adrianną Rudy z Fundacji iNSPiRiA stworzyliśmy teledysk.
Jakie są Twoje wspomnienia z udziału w programie „The Voice Kids”?
Program był moim pierwszym tak dużym doświadczeniem scenicznym i telewizyjnym – jako czternastolatka nie byłam do końca świadoma siebie i swojej muzyki (choć już wtedy tworzyłam rzeczy autorskie). Był to czas nieśmiałego poznawania działania tej branży i moment zdecydowanie dla mnie przełomowy. Byłam też ogromnie wdzięczna za pozostałych uczestników, których poznałam i do teraz cieszę się, że należę do rodziny The Voice.
Jakie znaczenie miało dla Ciebie zwycięstwo w „Szansie na Sukces”?
To był jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu! Udział w castingu do programu był intuicyjną decyzją, która okazała się taką, odmieniającą rzeczywistość, a zupełnie niespodziewaną. Otrzymałam ogromne wsparcie od telewidzów, którzy stali się stałymi odbiorcami mojej twórczości, spotkałam ogrom cudownych ludzi zaangażowanych w powstanie programu oraz działanie telewizji, otrzymałam jeszcze więcej szans, które do tej pory wykorzystuję.
Co czułaś, będąc finalistką Konkursu Debiuty na 60. KFPP w Opolu?
Występ podczas Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu był moim marzeniem odkąd jako mała dziewczynka do późnej nocy oglądałam koncerty Debiutów czy Premier. Był to dla mnie zaszczyt, że mój debiut w Opolu miał miejsce w dodatku z moim autorskim utworem. Pamiętam moment wejścia podczas prób do opolskiego amfiteatru – wzruszyłam się do granic, tak samo, jak dostrzegając swoich bliskich i przyjaciół ze sceny podczas koncertu.
Jakie znaczenie miało dla Ciebie zdobycie drugiego miejsca w głosowaniu publiczności z utworem „Wykrzycz”?
Traktuję to jako wielkie wyróżnienie. Wszyscy ubiegłoroczni debiutanci byli już znacznie doświadczeni, mieli dobre propozycje konkursowe oraz znaczne grono fanów. Próby do festiwalu czy dzień występu już w same w sobie były dla mnie największą nagrodą. Jako że od momentu, gdy dowiedziałam się o swoim udziale w Debiutach do samego konkursu minęły zaledwie dwa tygodnie, pełne przygotowań, fakt zdobycia drugiego miejsca jest wyjątkowym docenieniem i wielką radością.
Jak wyglądała współpraca z Luizą Ganczarską przy tworzeniu „Pochodzę”?
To już nasza druga współpraca. Luizie zaufałam również przy moim debiutanckim singlu „Zabawa”, który spotkał się ze świetnym odbiorem. Tym razem chciałyśmy znaleźć coś innego, zachowując jednak charakterystyczne dla mnie brzmienia – Luiza idealnie wyczuła wrażliwość, a jednocześnie siłę, o jakiej marzyłam dla tego utworu. To genialna producentka (ostatnio współpracowała również z panią Edytą Górniak przy eurowizyjnej propozycji).
Jakie są Twoje najbliższe plany muzyczne?
Stabilnie intensywne! ☺ Skupiam się na promocji „Pochodzę”, a jednocześnie rozpoczynam pracę nad kolejnym singlem (w szufladzie sporo utworów czeka na swoją kolej). Łapię okazje, a większe plany są nieustannie snute. W kalendarzu zapisane są kolejne koncerty i festiwale. Serdecznie zapraszam na moje media społecznościowe, gdzie dzielę się fragmentem swojej codzienności.
Jakie wyzwania napotkałaś w swojej muzycznej karierze?
Mimo ogromu możliwości, w dzisiejszych czasach kariera artysty nie jest łatwa, ze względu między innymi na przepełniony projektami muzycznymi rynek. Na początku w tej właśnie przestrzeni musiałam odnaleźć się samodzielnie, zorientować się, jak działa branża – to coś koniecznego, by wiedzieć, jak planować działania i jakie wymagania czy oczekiwania mieć dla swojej muzyki. W momencie wielkich marzeń, nie jest to łatwe, ale najważniejsza jest systematyczna praca i zaufanie intuicji, nawet na przekór bodźcom z zewnątrz.
Jak wyglądała Twoja droga do momentu, w którym jesteś teraz?
To ponad dziesięć lat na scenie i wykonywania tego, co kocham. Rozpoczynałam jako dziesięciolatka w domu kultury, na zajęciach wokalno-aktorskich. Śpiewałam poezję śpiewaną, piosenkę aktorską i takie też korzenie wplatam w autorską twórczość. To lata nauki śpiewu, zajęć tanecznych i aktorskich czy działań w teatrze. To kamienie milowe, takie jak zwycięstwa w wojewódzkich czy ogólnopolskich festiwalach, programy telewizyjne, wywiady i większe koncerty. To też rozwój jako człowiek, studentka, artystka.
Co chciałabyś przekazać swoim fanom przez swoją muzykę?
Chciałabym tworzyć utwory, które poprzez swoją jakość, przekaz i wyraz artystyczny nie zostaną łatwo zapomniane. Chcę, aby każdy utwór był spektaklem, gdzie aktorzy i publiczność obcują z czymś swobodnym do interpretacji, czymś co wciąga, co porusza do głębi.