Dildo Baggins przyzwyczaił nas do tego, że zaprasza do współpracy nieoczywistych i wyjątkowych artystów. Nie inaczej jest tym w przypadku. W najnowszym singlu pt. “Syrena” gościnnie zaśpiewała Kafi, która na co dzień współtworzy z Piotrem Banachem duet BAiKA.
“Syrena” chodziła po papierowej głowie Dildo Bagginsa przez długi czas, ale każda z prób napisania tekstu kończyła się większym lub mniejszym niepowodzeniem. Desperacka chęć skończenia tego utworu sprawiła, że tekst powstał w dość niestandardowy sposób.
“Syrena” była wręcz utworem przeklętym, już od kiedy nagrałem na dyktafon krótki kawałek jej melodii. Jednak jakoś nie było nam po drodze, nawet gdy w głowie miałem już gotową całą piosenkę pod względem muzycznym, to nie mogłem odnaleźć tekstu. Śpiewałem więc i nagrywałem majacząc jakieś słowa, zarówno te przypadkowe, jak i te, których nie ma w ogóle. Te próby pisania były na tyle frustrujące, że postanowiłem odstawić ten kawałek na chwilę. Gdy po pewnym czasie odkurzyłem ten numer, wpadłem na rewolucyjny pomysł, aby zainspirować się majaczonymi słowami nagranymi w demówce. Efekt był zadziwiający, gdyż w kilka chwil z chaosu urodził się tekst, który pokochałem. Jednocześnie jego rytm był idealnie zbieżny z melodią wyśpiewaną w demówce, co nie zawsze się udaje. Miałem takie uczucie, że ten tekst był ukryty w demówce i pisane było mi go odnaleźć i dlatego też nie mogłem napisać wcześniej nic innego. Po tak magicznym początku wiedziałem, że chciałbym odnaleźć prawdziwą syrenę, aby zaśpiewała ze mną tę pieśń. I tak wyłoniła się myśl o Kafi, której głos i osobowość okazały się tym jednym brakującym elementem “Syreny”. I tak z przeklętego utworu Syrena stała się dobrą wróżbą – tak o procesie opowiada sam artysta.
Obserwuj Dildo Bagginsa na:
https://www.facebook.com/dildobagginsmusic