Małgorzata Beczek z singlem „Za daleko” – mocny powrót Artystki !

Do sieci trafił właśnie nowy utwór Małgorzaty Beczek pt. „Za daleko”. Piosenka jest zapowiedzią pierwszego długogrającego krążka artystki, którego premiera zaplanowana jest na 2024 rok. Po znakomitym przyjęciu EP-ki pt. „2002” Małgorzata Beczek idzie o krok dalej, zarówno twórczo, jak i wizerunkowo.

Sięgam do korzeni – twierdzi artystka, która zdecydowała się po 10 latach wrócić do czerwonego koloru włosów, a także do samodzielnej pracy w studiu. „Za daleko” zostało nagrane w Hiszpanii, za produkcję utworu odpowiada Brainfreezer, który jak i w przypadku debiutanckiej EP-ki z 2021 roku, pozwolił Małgorzacie się trochę „porządzić”. Lubię określenie Gosia-Samosia – mówi z uśmiechem artystka i podkreśla, że „Za daleko” to jedynie początek nowego rozdziału jej twórczości, która przez ostatnie lata ewoluowała w zaskakującym kierunku. Nauczyłam się nagrywać i produkować swoje wokale, a aranżowanie harmonii to była wyjątkowo satysfakcjonująca praca, ale także ciekawe wyzwanie twórcze.

„Za daleko” to intensywnie basowa i emocjonalna pop-elektronika, do której można zarówno tańczyć, jak i płakać. Utwór opowiada o rozczarowaniu i stracie łamiącej serce. Kto tak rozczarował artystkę i dlaczego utwór ma swoją premierę tuż przed świętami?

Pisząc ten kawałek, myślałam o jednej osobie, a potem uświadomiłam sobie, że w moim ciele pali się jeszcze żal do kilku innych, których też nie ma już w moim życiu. Pomyślałam, że ta piosenka może trafić do osób, dla których święta nie kojarzą się aż tak pozytywnie i cukierkowo, a wręcz przeciwnie – przypominają o utracie kogoś ważnego – mówi o singlu artystka.

SŁUCHAJ W STREAMIE

Za teledysk do „Za daleko” odpowiada Paweł Weremiewicz z Heaven Media Films, który spełnił marzenie Małgorzaty Beczek o VHS-owym wideo, idealnie obrazującym wspomnienie toksycznej relacji, którą nasza wyobraźnia potrafi niebezpiecznie romantyzować i za którą potrafimy tęsknić, wbrew wszelkiej logice.

Dodaj komentarz