Pola Rise wraz z Andym Wardem stworzyli ciekawy, energetyczny duet. Już ich poprzednie single sugerowały, że zbliżająca się wielkimi krokami płyta, będzie alternatywą dla tutejszej alternatywy. Kawałek We Are Done tylko to potwierdza.
Artyści uchylają rąbka tajemnicy i przed ukazaniem się pełnego wydawnictwa, raczą nas kolejną próbką materiału. Klimatem zbliżonego do ich poprzednich numerów, a zatem: równie przebojowego i eklektycznego. Niestandardowy, kołyszący się gdzieś w przestrzeni elektronicznego-popu. Muzycznie bardzo interesująco – ich brzmienie jest nowoczesne, a jednocześnie ze sznytem europejskiego disco lat 90. Luźno, tanecznie, w niektórych momentach także zadziornie; Pola Rise i Andy Ward wykrzesali z siebie dość, by zapodać fanom mocny, imprezowy numer. Chwiejący się gdzieś na granicy kiczu i powagi, właśnie ta doza dystansu, czyni kawałek wartym poświęcenia mu uwagi.
Utwór We Are Done, jak można się spodziewać, opowiada o historii, która nieodwołalnie się zakończyła. Warstwa tekstowa koresponduje tu z teledyskiem, lecz artyści zagrali w nim na dwa fronty, śmiało łącząc ścieżki interpretacyjne. Co do samego klipu – jeśli nie kupi Was piosenka, to teledysk zrobi to nieodwracalnie